 |
Nasze głosne życie, nie pozostawia nam prawie miejsca
na milczenie i ciszę. Nasze lęki i uczucia starami się natychmiast wyrzucić z siebie, dużo mówiąc i działajac z przesadną aktywnością. Unikamy "rozliczenia się" z samym sobą., nie porzadkujemy własnego wnętrza.
Z mojego doświadczenia wynika, że możemy świadomie
pozwolić emocjom dojść do głosu, nazywać je i ocenić
w myślach ponieważ myślenie jest wysublimowaną formą uwagi i czujności. Czasem wykrzyczenie wszystkiego z siebie może być pomocne w pozbyciu się
negatywnych uczuć. Ważne jest, aby poznać swoje problemy, rozważyć je i uporać się z nimi. Jeśli czujemy, że przekracza to nasze możliwości porazmawajmy z kimś doświadczonym to pomaga.
Piszę dużo na tematy zwiazane z psychologią bo w swoim dojrzałym życiu uczestniczyłam w wykładach
z psychologii i bardzo dużo tym zagadnieniom poświęciłam uwagi. W ostatnim linku zniekształciłam
autora cytatu, ma być Seneka. Pozdrawiam.
2012-02-19 14:56:38
|
|
|